Temat ten zakladam w zwiazku z trwajacymi regularnie debanatmi w mojej druzynie na tematy ogolno Dergastowe. Bede tu zamieszczal wyniki takich rozmow i oczekiwal komentarzy od tworcow i innych osob zainteresowanych Dergastem.
1. Uczenie sie bez nauczycieli.
Poniewaz stwierdzilismy ze jest mozliwa nauka bez pomocy nauczycieli ale musiala byc tak przygotowana by nie oplacalo sie tego robic zbyt regularnie ustalilismy ostatecznie:
- koszt nauki w punktach doswiadczenia jest dwukrotnie wiekszy niz z jego pomoca
- koszt finansowy jest zalezny od aktualnie posiadanego ekwipunku (gracz musi wyposazyc sie minimum w boken[drewniany miecz] jesli chce cwiczyc szermierke etc., badz zakupic bardzo drogie oprzyzadowanie alchemiczne, dodatkowe ksiazki...) co wacha sie cenowo od 0(jesli ktos ma ekwipunek) do sumy wydanych pd w dukatach (wiem ze to duzo, ale nauczyciel to zywa ksiega, a zakup odpowiedniego ekwipunku na wlasna reke moze byc ogromny, nie wspominajac juz o tym ze czasami czesc ekwipunku naukowego zuzywa sie(polamane strzaly, rozgotowana papka ktora miala byc zwana jedzeniem, zmarnowany papirus czy tusze) czesc tego wyposazenia jednak moze byc rowniez uzyta puzniej, badz tez nawet sprzedana w celu odzyskania czesci wkladu.
- koszt czasowy jest minimum dwukrotnie dluzszy (nauka samemu wymaga nie tylko popelnianai bledow jak to mam miejsce przy nauce z nauczycielem, ale takze zauwazania ich co nie zawsze nastepuje odpowiednio szybko)
Wszystkie te modyfikatory moga wzrosnac na poziomach mistrowskich do wielkosci okreslonych przez GM, ale uwazane sa za minimum i stosowane dla poziomow 1-5;
_________________ Lu' iner:
Lu jak lucyfer - niosacy swiatlo, lu jak luna blekitem wrzaca, lu jak lodowy skale zwiazany i tylko mrok przyjazny, kojacy...
Ogólnie zasada wydaje się mieć sens... Ja bym dał ograniczenie do 5 poziomu bo to i tak bardzo daleko... A w niektórych nieczęsto spotykanych umiejętnościahc to i tak z awiele np tłumienie efketów wizualnych zaklęć.
Trzebaby uściślić, że do takich rzeczy jak np metalrugia potrzeba wiedzy, a np kowalstwo czy alchemia jest także kosztowne bo trzeba zrobić wiele prób...
Jeżeli chodzi o kwestię książęk i innej wiedzy to gdzieś o tym wspominano, chyba w temacie szkolenai specjalne...
Idea jest taka, że książki po przeczytnaiu dają dodatkowe małe punkty do umiejętności- czyli jka na sesje dostajemy 1-3 to mozęmy dobić ksiązkami wlasnie. Należy dodać, że z tego co ustalano ksiązka miała chyba dawać do 20 małych punktów...
Przy okajzi jak sie porusz aten temt to książki w posaidaniu graczy na sesjach mogą być referrencją i źródłem wiedzy... Innymi słowy jendi MG stiwerdzą, że jest tam niezbędna informajca kiedy inni dadzą modyfikator do rzutu. Ponownie zostawiłbym to raczej nie uściślone i do ustalenia przez MG.
_________________ Bo u nas w Rottenpile to nawet lekarz zdrowego wpędzi do grobu....
"Obetnij mu nogi!! Przydadzą sie do stołu!!"
"W leprozorium to jest jak u kucharza- flaki to nasza specjalność"
Wieki, wieki, wieki mijają, ludzie rodzą sie i umierają- elfowe przysłowie
Jak dla mnie dobra propozycja, do zamieszczenia luzem, w podreczniku MG, do stosowania rownolegle z malymi punktami i ksiazkami. Jak dla mnie uczac sie samemu powinno sie moc osiagnac dowolny poziom, z tym ze od 5 poziomu koszt PUP-ów *5 a od 8 * 10
Niezły myk, jakd dla mnie jak najbardzij optymalnie... Teraz należałby sie zastnawoić jak miałbyby dziąłć książki, jak często być dostępne itp... Jakiś luźny podział?
Wszystko co chcielibyscie wiedzieć o, czy inna magia dla idiotów mogłaby dawać pupy do jakiegośpoziomu... Innymi słowy będc mistrzem mało się juz nich tka naprawdę nauczysz. Z jednejs torny jest to odwzorowane tym, że to 20 pupów już cię nie zbawi... Z drguiej jednak trzeba sie ustrzec przed kupowaniem worków podstraowych książek, żeby się nauczyć np mistrzostwa...
_________________ Bo u nas w Rottenpile to nawet lekarz zdrowego wpędzi do grobu....
"Obetnij mu nogi!! Przydadzą sie do stołu!!"
"W leprozorium to jest jak u kucharza- flaki to nasza specjalność"
Wieki, wieki, wieki mijają, ludzie rodzą sie i umierają- elfowe przysłowie
ja osobiscie malych punkcikow nie prowadz gdyz pomimo iz idea jest dobra, troche za bardzo irytujaca jest dla mnie zabawa w takie drobiazgi ;( wiec pozostaje przy nauczycielach i uczeniu samotnym, a to ile powinni sie rozwinac maja w xp'kach
Bronie sa opisane troche niejednoznacznie, np wymagania sily dla broni jedno i dwurecznej sa takie same, a powinny wg. mnie byc pisane na jedna modle (np lekki topor sila wymagana 3, ciezki 5, bardzo ciezki 7, jak ktos chce uzywac go jednorecz to wymagania *1,5) bo okreslenie jednoreczny i dwureczny traca sens jesli mamy rozstrzal ras, cos co jest jednoreczne dala minotaura jest piecioreczne dla hobbita, a ludzie sa gdzies w blizej nie okreslonym srodku, wiec ustandaryzowalem to. Pozatym wymagania broni sa niezbalansowane, i mloty lucerenskie czy jak im tam bylo to przegina 150 damaxow na wejscie...
Atak bronia dwurecznie obrazenia broni + sila *3, atak jednorecz: obrazenia broni + sila*2, przy przebiciu tez zamiast sily *1 licze razy 1,5 przy ciosie dwuracz, ale lekko ponioslem pareametry pancerza, przez co atak dwuracz jezt znacznie efektywniejszy, i szczegolnie warty rozwazenia przy opancerzonym przeciwniku. Pozatym kazda osoba atakujac dwurecz traci polowe swojej (nie broni) szybkosci ataku, czyli dostaje tylko polowe atrybutu do wartosci broni przy obliczaniu szybkosci.
Zmodyfikowalem tez tarcze, sa bardzo efektywne po lewej stronie ciala, skuteczne na korpus i tulow, i kiepskie na prawe ramie i nogi co rowna sieodpowiednio 80,50,10 bonus do testu obrony przed ciosami(modyfikowane dodatkowo za wielkosc tarczy)
_________________ Lu' iner:
Lu jak lucyfer - niosacy swiatlo, lu jak luna blekitem wrzaca, lu jak lodowy skale zwiazany i tylko mrok przyjazny, kojacy...
Well, co do broni, to wbrew pozorom one sa w Dergasie calkiem przemyslane i zbalansowane, w stosunku do realnosci.
Wbrew pozorom nie trzeba byc mega silaczem, zeby uzywac miecza dworecznego, czlowiek o przecietnej sile (nawet kobieta) calkiem zwinnie moze takim mieczem wywijac. A przecietna sila dla czlowieka to 5. Mieczem jednorecznym moze sie np poslugiwac ktos nieco slabszy (4). Wiec wymagania sily sa calkiem madrze przemyslane.
Co do ciosow dworecznych - wbrew pozorom, jesli walczysz mieczem oburacz, to beidzesz szybszy niz gdybys robil to jednororacz - problemem jest za to skracanie dystansu (mniejszy zasieg).
Ocywiscie, wiadomo, ze dwoma rekami mozna wziac mastodontyczny zamach - to funkcjonuje pod pojeciem "ciosu zamaszystego" - dwa razy wolniejszy, 2 razy wiecej obrazen.
Bronir dworeczne maja wieksze obrazenia i dodweanie im sily *3 zamiast *2 wydaje sie lekkim przegieciem, to samo sadze o grzebaniu przy przebijalnosci.
Natmioast dobrym pomyslem jest, aby bardzo silne postacie mogly np uzywac mieczy dworecznych jak jednorecznych. Dotychczas postac taka musiala miec 2 razy wiecej sily niz minimalna dla danej borni, ale twoje *1,5 wydaje sie rozsadzniejsze.
Młot lucerneńskji jest niezbalansowany spejlanie, jako bardz wolna i ciezka bron, ale to taka furtka dla graczy na bardoz duze i brzydkie rzeczy.
Ja dodam od siebie, ze widze tutja zua tendencje- wiec biore zamach, ale obureczny, mieszem kotry jest dla mnie torhce z amaly (jestem ogrynem) bo znalazłem go rpzy martywm strażniku- i teraz liczymy, 1.5 krotność siły, a może dwukrotność, plus stastyystyki miecza, plus dorzuty (robis się już sieczka informacyjna), potem jeszcze zostanie przebijalność do policzenia, (tak na szybko)....
przyliczeniu sily do uzywania broni zaokraglalibysmy ja w dol- ergo czlowiek z SF 7 nie bezdie walzcyl jednorecznie dwurakiem...
_________________ Bo u nas w Rottenpile to nawet lekarz zdrowego wpędzi do grobu....
"Obetnij mu nogi!! Przydadzą sie do stołu!!"
"W leprozorium to jest jak u kucharza- flaki to nasza specjalność"
Wieki, wieki, wieki mijają, ludzie rodzą sie i umierają- elfowe przysłowie
Co do szybkosci broni to sie nie zgodze, gdyz wladajac bronia jednorecz zyskuje sie na manewrowosci, (choc moze nie na samej precyzji) co przelozylismy na roznice w inicjatywie. Choc bardzo mi sie podoba tez roznica w dlugosci broni ktora jest pzrewaga broni duzych i ciezkich, co w efekcie sie daje calkiem ciekawy system inicjatywy.
A jesli czlowiek o przecietnej sile moze poslugiwac sie bronia dwureczna to czlowiek z maksymalna sila napewno moze sobie pozwolic na wladanie ta bronia jednorecz, nie wspominajac juz o opcji zwiekszenia sily na ponadludzka(8).
Co do tego miecza po strazniku to sprawa jest prosta: jesli gm stwierdza ze postac jest za duza na wladanie bronia dwuracz to nie moze tego robic, lub ma minusy do trafienia(np. czlowiek chcac uzyc sztyletu dwuracz moze jedna reke trzymac na rekojesci, a druga pchac na glowicy, choc to metoda dobra na statyczne cele lub z przylozenia... np probujac przepchnac ostrze przez jakas oslabiona czesc zbroi, czy zsczeline helmu ktorego otwory okazaly sie za male dla sztyletu by po prostu go tam wlozyc etc)
Czy mechanika taka jest trudna? gracze po ustaleniu zasad juz w pierwzej walce radzili sobie bez mojej pomocy po ustaleniu wszystkiego, wiec sadze ze poczatkujacy gracz informowany o tym ile i kiedy kosci przez gm'a tez by sobie niezle radzil
William, prosil bym cie o przygotowanie jakis szkicow i podeslanie mi na maila jak bys ja widzial i co moge zamiescic na stronce. Zobaczymy jak bedzie z czasem, ale moze uciulam wystarczajaco by cos zmontowac.
_________________ Lu' iner:
Lu jak lucyfer - niosacy swiatlo, lu jak luna blekitem wrzaca, lu jak lodowy skale zwiazany i tylko mrok przyjazny, kojacy...
Jak już pewnie zauważyliście, albo może i nie wiecie, gdzieś czają się ONI ludzię któzy grają w DG i o dziwo, zaczęli wnosić sowje poprawki, czyli tworzą zasady domowe na zasadach domowych! Niestety mimo prób, nie udaje mi się skłonić nikogo do włączenia się do naszych prac i dyskusji... Czasami jednak udaje mi się wyrwać troche wiedzy
Ten link zawiera w sobie jakaś koncpecje broni, jeszcze nie zgłębiłem o co chodzi, dodatkowo wyraźnie mechanika walki jest inna... Ponieważ, niestety nie ma z kim się kłócić (a to robimy najkepiej), to zamieszczam w ramach ciekawostki...
_________________ Bo u nas w Rottenpile to nawet lekarz zdrowego wpędzi do grobu....
"Obetnij mu nogi!! Przydadzą sie do stołu!!"
"W leprozorium to jest jak u kucharza- flaki to nasza specjalność"
Wieki, wieki, wieki mijają, ludzie rodzą sie i umierają- elfowe przysłowie
Toudi, prawda, że wygladam wspaniale?
Ostatnio zmieniony przez William 2008-09-03, 15:49, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach